poniedziałek, 24 listopada 2008

Biały puch za oknem

Wszędzie biało, siedzę w domu na zwolnieniu z synkiem, który ma anginkę.........
Dobrze,że wyleczyłam moje zapalenie oskrzeli, bo mam siłę, żeby zatroszczyć się o innych....
Znacie to zapewne...oj, mam dość czasem, naprawdę.

                                               :::
Uwielbiam sałatkę grecką, a niestety dietetyczna to ona nie jest- ser feta, oliwki- to dość kaloryczne ale są do tego pomidory, sałata i sos -pycha!!!

                                               :::
Jednak lubię taką sielankę, do pracy nie muszę,błogo, spokojnie, ciepło, dzieci blisko lepią z masy solnej, mąż wróci na pyszną kolację...dla mnie to szczęście i tyle.

sobota, 13 września 2008

Codzienność niekontrolowana

Dzisiejszy dzień przyprawia o dreszcze- nagle zrobiło się zimno, szaro i tylko 6 stopni...
Wspomnienie lata jakby gdzieś daleko za mną, czy było lato w tym roku???
Dziś dzień wolny od pracy poza domem a ja uparcie próbuję nadrobić zaległości z całego tygodnia, w tzw . międzyczasie piekę ciasto i gotuję gołąbki na obiad.
Nazywam to codziennością niekontrolowaną- nikt mnie nie zmusza do wykonywania tych czynności, nawet je lubię lecz jednak czasu wciąż brak.
Nie kontroluję tego, gdyż to codzienna automatyka mamy- robota. :)
kocham tę codzienność , te chwile, gdy patrzę na beztroską zabawę moich dzieci.
Wiem, że moje czynności dają im poczucie bezpieczeństwa.

wtorek, 19 sierpnia 2008

Koniec urlopu

Koniec urlopu, nie cierpię tak rano wstawać ale ma to tez dobre strony np. bieganie rano gdy prawie wszyscy mieszkańcy śpią a wszystkie ulice moje...Ciekawe na jak długo starczy mi zapału, dzieki siostrze zaczełam biegać ale mobilizowac muszę się sama. Dlaczego mieszkam na talerzu mazowieckim a nie w górach? wydaje mi się że tam jest lepiej a szczególnie w takim jednym miejscu... Zadania na dzis wykonane jeszcze Portal Nauczycieli Przedszkola, porzadki w pomieszczeniu zwanym garderobą :) i kawka w nagrodę.  

środa, 13 sierpnia 2008

Bogactwo wewnętrzne


Zastanawiałam się dziś nad tym, jak wielkie bogactwo kryje się w każdym człowieku.
Tyle się ostatnio nauczyłam, czerpię tak wiele wrażeń, mądrości i doświadczeń dzięki rozmowom, obcowaniu z ludźmi.
Każdy ma w sobie inną osobowość, inne spojrzenie na rzeczywistość i to właśnie mnie ubogaca.
Zawsze marzyłam o jakimś artystycznym zawodzie,rozwijałam więc swoje talenty (rysunek) z myślą,że kiedyś....
Życie jest piękne, a marzenia się spełniają jak śpiewa pani Majka J.ale moje zostały stłamszone przez wir codzienności.
Praca, dom, dzieci, mąż, radości , problemy itd. Narzekam jak większość......okropne...
Dla mnie jednak to, co lubiłam robić było i jest niespełnioną częścią mnie samej.
Poznałam podczas rekolekcji wspaniałą osobę- kobietę o twórczej osobowości, która realizuje swoje marzenia.
Dzięki niej odżyły moje marzenia i wiara w to,że ja tez mam szansę na powrót do swoich pasji.
Dziękuję Ci droga A. za to , czego mogłam sie od ciebie nauczyć.

wtorek, 12 sierpnia 2008

.......co znaczy być dobrą mamą?........



Zadaję sobie często to pytanie, w pogoni za byciem matka idealną, co zdaje się niemożliwe.
Czy być "dobrą" mamą to leżeć z dzieckiem na dywanie i z błogim uśmiechem zapomnieć o reszcie spraw?
Dziecko zadowolone, reszta spraw zawalona....
Niestety nie umiem być AŻ TAK dobra.
Skąd wiem, jak będzie wyglądał mój dzień skoro np. jeszcze nie wstałam?
Gdy nie mam urlopu ( tak jak teraz), codzienna gonitwa przypomina walkę o medal- szybko, szybko....
Skoki przez plotki, slalom, żonglerka- tyle dyscyplin dla jednej kobiety, a w nagrodę położę sie spać o 24.00
a nie o 00.30.
To sie nazywa sukces (gdyby ktoś nie wiedział).
Taaaak........
Czuję,że mam urlop.
Dzieci najedzone, grzecznie bawią się na podwórku, a ja za kilka chwil powrócę do swoich obowiązków domowych.
Mój Boże, jak dobrze, że mogłam być na tych rekolekcjach.






poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Pierwsza chwila.......


Mój pierwszy wpis nie będzie wyczerpujący...
Piję kawkę i cieszę się chwilą.