wtorek, 19 sierpnia 2008
Koniec urlopu
Koniec urlopu, nie cierpię tak rano wstawać ale ma to tez dobre strony np. bieganie rano gdy prawie wszyscy mieszkańcy śpią a wszystkie ulice moje...Ciekawe na jak długo starczy mi zapału, dzieki siostrze zaczełam biegać ale mobilizowac muszę się sama. Dlaczego mieszkam na talerzu mazowieckim a nie w górach? wydaje mi się że tam jest lepiej a szczególnie w takim jednym miejscu... Zadania na dzis wykonane jeszcze Portal Nauczycieli Przedszkola, porzadki w pomieszczeniu zwanym garderobą :) i kawka w nagrodę.
środa, 13 sierpnia 2008
Bogactwo wewnętrzne
Zastanawiałam się dziś nad tym, jak wielkie bogactwo kryje się w każdym człowieku.
Tyle się ostatnio nauczyłam, czerpię tak wiele wrażeń, mądrości i doświadczeń dzięki rozmowom, obcowaniu z ludźmi.
Każdy ma w sobie inną osobowość, inne spojrzenie na rzeczywistość i to właśnie mnie ubogaca.
Zawsze marzyłam o jakimś artystycznym zawodzie,rozwijałam więc swoje talenty (rysunek) z myślą,że kiedyś....
Życie jest piękne, a marzenia się spełniają jak śpiewa pani Majka J.ale moje zostały stłamszone przez wir codzienności.
Praca, dom, dzieci, mąż, radości , problemy itd. Narzekam jak większość......okropne...
Dla mnie jednak to, co lubiłam robić było i jest niespełnioną częścią mnie samej.
Poznałam podczas rekolekcji wspaniałą osobę- kobietę o twórczej osobowości, która realizuje swoje marzenia.
Dzięki niej odżyły moje marzenia i wiara w to,że ja tez mam szansę na powrót do swoich pasji.
Dziękuję Ci droga A. za to , czego mogłam sie od ciebie nauczyć.
wtorek, 12 sierpnia 2008
.......co znaczy być dobrą mamą?........


Zadaję sobie często to pytanie, w pogoni za byciem matka idealną, co zdaje się niemożliwe.
Czy być "dobrą" mamą to leżeć z dzieckiem na dywanie i z błogim uśmiechem zapomnieć o reszcie spraw?
Dziecko zadowolone, reszta spraw zawalona....
Niestety nie umiem być AŻ TAK dobra.
Skąd wiem, jak będzie wyglądał mój dzień skoro np. jeszcze nie wstałam?
Gdy nie mam urlopu ( tak jak teraz), codzienna gonitwa przypomina walkę o medal- szybko, szybko....
Skoki przez plotki, slalom, żonglerka- tyle dyscyplin dla jednej kobiety, a w nagrodę położę sie spać o 24.00
a nie o 00.30.
To sie nazywa sukces (gdyby ktoś nie wiedział).
Taaaak........
Czuję,że mam urlop.
Dzieci najedzone, grzecznie bawią się na podwórku, a ja za kilka chwil powrócę do swoich obowiązków domowych.
Mój Boże, jak dobrze, że mogłam być na tych rekolekcjach.
poniedziałek, 11 sierpnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
